Wzięłam torebkę i wysiadłam z samolotu odebrałam św oją walizkę i szukam kałam ojca poli dostrzegłam udałam się w jego strone dy mnie zobaczył zaczął mnie ściskać i mówić jak wyrosłam i wypiękniodpowiadałdliśmy do samochodu ojca i pojexhaliśmy do domu ojca w którym będe tymczasowo mieszkać tam przywitała nas kobieta :
-część ty jesteś pewnie Jenifer,jestem Susanna ale mów mi Sue żona twojego taty
-miło mi Sue mów mi Jen
-tato zaprowadzizz mnie do mojego pokoju jestem zmęczona i chciałabym się położyć?-spytałam
-jasne chodź za mną córeczki
Weszliśmy do mojego pokoju i aż dech w piersiach zatkało pokój wyglądał tak:
Miałam też własną łazienke:
Żuciłam się ojcu na szyje i podziękowałam gdy ojciec już wyszedł przebrałam się w piżame położyłam się na łóżku i zasnęłam rano wstałam o 8:25 a raczej zostałam obudzona przez to że ktoś się rozpychał i spadłam z łóżka zobaczyłam że to chłopak i to w dodatku w samych bokserkach i zaczęłam krzyczeć a on się tak wystraszył za tez spadł z łóżka gdy sie podniósł spojrzał na mnie i spytał.-czego die tak dżesz?
-przecież to normalne że obcy gościu śpi obok cb i w dodatku zwala cie z twojego łóżka-powiedziałam z sarkazmem
-sorry wczoraj pomyliłem pokoje a tak w ogóle louis jestem a ty to pewnie Jenifer córka Marka tak?
-tak ale mów mi Jen
-miło mi cie poznać Jen
-mi cb też ale mógłbyś się w coś ubrać
Chłopak popatrzył że jest w samych bokserkach i zarumienił sie lekko i zaraz wyszedł ja ze śmiechem wzięłam ciuchy iposxłam do łazienki tam się eykompałam i przyszykowałam tak:
Zeszłam na śniadanie a tam wsxyscy siedzący przy stole się na mnie popatrzyli a louis wyplul wode którą właśnie pił ja na tą reakcje sie tylko zasmialam i powiedziałam
-cześć wszystkim
-hej,nie wiedziałem że masz kolczyk w pępku -powiedział tata
-jeszcze dużo rzeczy o mnie nie wiesx-
Uśmiechnęłam sie do resxty i powiedziałam smacznego po śniadaniu spytałam sie
-kto mnie oprowadzi po Londynie?
-ja moge i tak nie mam nic do roboty-powiedział Lou
-ok za 5 min przy drzwiach
-ok
Pobiegłam do pokoju wzięłam torebke do której wrzuciłam telefon papierosy portfel chusteczki tusz do rzes i błyszczyk zeszłam na dół a tam już czekał na mnie Lou wyszliśmy z domu i zwiedzając opowiadaliśmy o sobie także dowiedzieliśmy sie dużo o sobie ale nie wszystko kiedy weszliśmy do domu nyła 15:00 dlatego zdążiśmy w sam raz na obiad.Po obiedzie Lou oznajmił nam że przychodzą jego przyjaciele ja za ten czs opadłam na kanape w salonie i zaczęłam oglądać telewizje po 15min usłyszałam dzwonek do drzwi zawołałam Louisa poszedł otworzyć po chwili w salonie stanęła 4 chłopaków na widok jednego tak jakby się ożywiłam i krzyknęłam
-bad boy z Bradford!!!
-nie masz prawa tak do mnie mówić tak może na mnie mówić tylko najlepsza przyjaciółka-syknął
-imbecyl może to ci odświerzy pamięć - powiedziałam i pokazałam mu to:
-Jen to ty!!!-krzyknął i rzucił sie na mnie później złapał mnie w tali i zaczął okręcać wokoło własnej osi.
-dobra Malik ty debilu puść mnie-powiedziałam a on posłusznie mnie odstawił na ziemie
-Powie nam ktoś o co tu chodzi?-spytał chłopak w lokach
-ja wiem tylko tyle ze Jen to moja siostra bo jej tata to mąż mojej mamy ale nie wiem skąd oni sie znają-powiedział louis i wskazał mnie i Zayna
-kiedyś jak miałam 12 lat mieszkałanm w Bradford tam poznałam Malika byliśmy najlepszymi przyjaciółmi na nas nie było mocnych,a tak w ogóle to jestem Jenifer ale mówcie mi Jen-powiedziałam
-Jestem Niall-powiedział farbowany blondyn
-Liam-odparł brunet w krótkich włosach
-jestem Harry piękna-powiedział chłopak z mopem na głowie
-nie twoja liga,kochanie-odparłam na co loczkowi zrzedła mina...
-Zayn przestań sie patrzeć na moje cycki a ty Harry na tyłek-upomniałam ich
-sorry-odpowiedzieli wspólnie
-to co robimy?-spytał Liam
-butelka!-krzyknął Niall
-ok!-krzyknęliśmy wszyscy
Louis przyniósł butelke i zakręcił wypadło na Harrego
-prawda czy wyzwanie?-spytał sie loczka
-wyzwanie-odpowiedział
-wyjdź z domu i oświadcz sie pierwszej spotkanej osobie-powiedział Louis
Harry wyszedł i akurat szedł jakiś pijak Loczek klęknął przed nim i powiedział
-jesteś miłością mojego życia brz cb moje życie nie ma sensu kocham cie tak więc czy wyjdziesz za mnie?-spytał sie a my patrząc na to wszystko pokładaliśmy się ze śmiechu Harry wstał i zaczął iść w strone domu gdy ten żul zaczą biec za nim i krzyczał
-ej kochanie stój tak wyjde za cb !-dlatego też szybko zmyliśmy się do domu i zamknęliśmy sie na zamek bo menel zaczął sie dobijać do naszych drzwi.Harry zakręcił i wypadło na mnie
-prawda czy wyzwanie?-spytał sie mnie harry
-prawda.-odpowiedziałam
-jesteś dziewicą? - spytał a ja szybko zerknęłam na Zayna ten przecząco pokiwał głową
-nie-odparłam widziałam zdziwienie na twarzach wszystkich tylko nie Zayna Ponieważ to z nim je straciłam ale to taki nasz mały sekret
-jak to nie? - spytał Louis
-no normalnie nie wiesx jak sie traci dziewictwo? - spytałam
-a ile ty masz lat? - spyta. Hazza
-15 w listopadzie 16-odparłam
-i nie jesteś już dziewicą?
-nie byłam ani nie jestem grzeczną dziewczynką-odparłam
-dobra ludzie gramy dalej-krzyknął Liam żeby uwolnić mnie od niezręcznych pytań za co posłałam mu wdzięczny uśmiech. Zakręciłam ja i wypadło na Nialla
-prawda czy wyzwanie? - spytałam
-wyzwanie-powiedział
-oddaj mi swoje żelki-powiedziałam
-masz-i podał mi swoje całe opakowanie żelek. Niall zajręcił i wypadło na Zayna
-prawda czy wyzwanie? - spytał Niall
-wyzwanie-wybrał Malik
-pocałuj bardzo namiętnie i długo Jen-rozkazał. Mulat zbliżył się do mnie i pocałował najpierw delikatnie a później coraz bardziej żarliwie chłopcy oczywiście zaczęli klaskać tylko Louis siedział jakiś przygaszony kiedy z Zaynem skończyliśmy gra toczyła sie dalej później wypiliśmy duuużo alkoholu imusieliśmy porozdzielać sypualnie a ze mielismy tylko jedną gościnną w której położyliśmy Liama i Harrego to musiałam spać z Louisem a moją sypialnię zajeli Zayn i Niall gdy wszystkich porozdzielaliśmy Louis załapał mnie za rękę i zaprowadził do swojej sypialni...