czwartek, 12 marca 2015

Rozdział 20

Wstałam a obok mnie już nie było Lou. Zarzuciłam na sb tylko to:
I zeszłam na dół gdy zeszłam wszyscy byli już na dole wiec poszlam tam gdze sa wszysvy a mianowicie do kuchni weszłam a chłopcy tam siedzący zaczeli sie slinic ja tyko przeróciłam oczami i nie zważając na nikogo zrobiłam sb płatki usiadłam na kolanach Louisa na co on zaczal sie głupio szczerzyć i zjadłam śniadanie umyłam nsczynia i poszlam do pokoju sie przebrać ubrałam to:

I zeszłam na dół a tam chłopcy wylegujący sie na kanapie naprałam powietrza i powiedziałam:
-nie wiem czy wiecie ale ze 40min macie występ w x-factor-po moich słowach wstali z kanapy jak opażeni i poszli sie szykować po 15min byli gotowi nawet Zayn co mnie zdziwiło. Po następnych 15min byliśmy już w budynku x-factor. Chłopcy byli w wielkim stresie napili sie wody porozmawiiali i weszli na scen.po skońcxonej piosence zeszli ze sceny lonieważ znowu wygrali pogratulowałam im. Przyszedł. Simon i powiedział żeby sie stad nie ruszali bo za 2 godz finał gadaliśmy wszyscy w rócz Lou który poszedł do łazienki poszłam goszukać bo nie było go już 30min.faktycznie był w łazience ale nie sam był tam z Eleanor z którą sie pieprzyłna umywalce bez słowa opuściłam łazienke po cichu żeby mnie nie słyszeli i poszłam do biura poprosić o kartke i długopis i zaczęłam pisać do nich list:
Chłopcy! Przykro mi że nie byłam na finale ale pewnie i tak wygracie a ja już tak dłużej nie moge zostałam zraniona i nie daje rady więc wyjżdżam uciekam od problemów i wiem że to głupie ale tak wybrałam pewnie teraz gdy to czytacie mnie już nie ma w kraju. A co do osoby która mnie zraniła to nie powiem wam kto to ale napewno sama wie że o nią chodzi. Miło było was poznać ~wasza Jen
Skończyłam pisać i zgięłam kartke w pół. Zaniosłam ją Simonowi i poprosiłam żeby przekazał ją chłopakom jak skończy sie finał pożegnałam się z nim i wyszłam z tego budynku i pojechałam taksówką do domu ojca spakowałam sie zniosłam walizki na dół i wyjęłam z kuchni kartke z długopisem i do nich też napisałam:

Drogi tato i droga Sue! Wiem że nie wiecie dlaczego mnie nie ma.po prostu musiałam wyjechać pomóc przyjaciółce przepraszam że sie nie pożegnałam ale to bardzo pilna sprawa wiec nie mogłam czekać. Odezwe sie~Jen

Wzięłam walizki wsiadłanm do taksówki i pojechałam na lotnisko kupiłam bilety do rodzinnego Los Angeles wsiadłam do samolotu i wystartowaliśmy awtedy sie rozpłakałam jak małe dziecko wiem że musze być silna ale nie umiem.powiedziałam jeszcze,, żegnaj Londynie"i usnęłam...

*oczami Zayna*

To było zajebiste przeżycie i wygraliśmy finał poszliśmy za kulisy a co tam było dziwnego nie było Jen był Simon króry nam pogratulował
-Simon nie widziałeś Jen? - spytałem go na co on popatrzył na nas smutno i dał jakąś kartke i odszedł rozłożyłem kartke i zacząłem czytać po przeczytaniu tego najnormalniej w świecie sie popłakałem i dałem kartke Niallowi...

*oczami Nialla*

Zayn podał mi kartke krórą przeczytałem pare razy żeby ją zrozumieć a później tak jak Zayn sie rozpłakałem i podałem kartke Harremu...

*oczami Harrego*

Przeczytałem kartke szybko lecz musiałem przeczytać ją jeszcze raz i po tym sam sie rozpłakałem i podałem kartke Liamowi...

*oczami Liama*

Przeczytałem kqrtke a właściwie list i tak jak moi poprzednicy sie rozpłakałem i podałem kartke Louisowi...

*oczami Louisa*

Dostałem kartke od Liama i przeczytałem nie mogłem w to uwierzyć moja mała Jenwyjechała może to ja hestem tym który ją zranił może widziała mnie i El nie słyszałbym jakby ktoś tam wchodził lecz i tak miałem wyrzuty sumienia i nqnormalniej w świecie sie rozpłakałem...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz