niedziela, 1 marca 2015

Rozdział 9

-ja z wielką chęcią zostanę twoją dziewczyną-powiedziałam a on przyciągnął mnie do sb i pocałował. Całował delikatnie i z miłością a ja oczywiście oddawałam pocałunki. Parę rozmów i pocałunków później staliśmy już u mnie pod domem. Pocałowałam Zayna i wysiadłam z auta weszłam do domu a tam siedzą na kanapie tata Sue i co dziwne Lou ze skruszoną i smutną miną spytałam ich:
-czego nie śpicie
-jezus maria córciu martwiliśmy się o cb jest już 3:00 rano a cb nie było wiec wszyscy czkaliśmy na cb nie rób tak nigdy więcej-powiedział ojciec
-przepraszam i dobranoc-rzuciłam i pobiegłam na górę. Wzięłam prysznic przebrałam sie w piżamę i piszłam spać.
Rano obudziły mnie chałasy z dołu spojżałam na zegarek 12:00 no to sobie pospałam wstałam z łóżka wzięłam przygotowane ciuchy i podreptałam do łazienki wykonałam poranną toaletę i przygotowałam się tak:


  wiem ze spodenki troche krótki ale dzisiaj jest straszny upał ptzygotowana zeszłam na dół a tam wszyscy chłopcy oprócz Zayna. Harry jak mnie zobaczył to powiedział do Lou:
-ej Tommo chyba będe u cb stałym gościem-ja tylko zrobiłam młynek oczami a z łazienki na dole wyszedł Malik i powiedział:
-Styles zważaj na słowa-podszedł do mnie i pocałował w usta a chłopcy zrobili,, uuuuuuuuuuuuuuu''  zobaczyłam tylko jak Louis wstaje i wychodzi powiedziałam chłopcom że zaraz wróce i poszłam za nim wyszłam z budynku i zobaczyłam jak na schodach siedzi chłopak i pali papierosa więc usiadłam obok niego i spytałam:
-dlqczego wyszedłeś?
-palić mi sie chcialo-powiedział i wzruszył ramionami
-kręcić to ja nie mnie Lou-wyrwałam mu papierosa z ręki pociągłam pare razy i oddałam mu reszte fajki
-chcesz znać prawde?-spytał a ja przytaknęłam głową-nie mogłem patrzeć jak z Zaynem się tulicie do sb bo jestem wtedy cholernie zazdrosny nie możesz tego zrozumieć ze ja cie kocham -powiedział
-zrozum nie możemy być razem jesteśmy rodzeństwem-powiedziałam
-powiedz że mnie nie kochasz a dam ci spokój-oznajmił
-nie moge tego powiedzieć bo cie cholernie kocham ale nie możemy być razem bo nie chcem sie z niczym ukrywać, znajdź sobie kogoś kto ci mnie zastąpi, a zapomnij o miłości do mnie-powiedziałam i zaczełam wstawać a on w ostatniej chwili złapał mnie za rękę staliśmy bardzo blisko sb i zaczelismy sie do sb zbliżać...........

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz